iPhone i jego Safari
29 września 2008, 20:00:43

Apple promuje przeglądarkę w swoim iPhone (którego wersji 2G jestem posiadaczem) jako the most advanced web browser ever on a portable device. Czy słusznie? Czy mobilna wersja Safari dorównuje przeglądarkom, z których na co dzień korzystamy na naszych dużych ekranach?
Interfejs
Tutaj Apple nie zawiodło i udowodniło, że tworzą chyba najlepsze i najbardziej przyjazne użytkownikowi interfejsy dla swoich aplikacji. Wszystko jest dość minimalistyczne, projektanci starali się jak najwięcej miejsca zarezerwować dla właściwej strony.

Tak to wygląda u góry. Co widzimy?
Tytuł strony, adres strony, przycisk do odświeżania (bądź też zatrzymania wczytywania), i przycisk do wyszukiwania. Co się dzieje, gdy wciśniemy ową lupę? Otóż to.
Większą część ekranu zajmuje nam klawiatura (która swoją drogą świetnie potrafi zmieniać układ w zależności od aplikacji i sytuacji - przycisk .com w polu wpisywania adresu jest prześwietny). Zamiana klawiatury prawdziwej na wirtualną niestety niesie ze sobą takie konsekwencje, ale da się to przeboleć - gdyż nie pokazuje się nam ona, gdy jej nie potrzebujemy.

Na dole przyciski do nawigacji (wstecz/dalej), magiczny plusik, dzięki któremu możemy dodać zakładkę, dodać ikonę na ekran główny telefonu (gdzie jej ikonką będzie automatycznie wybrana część witryny, a także wysłać linka do strony mailem, dostęp do zakładek (możemy też tworzyć własne foldery) i historii, a także strony, czyli po prostu karty.
Karty, które zrealizowano w ten sposób. Niby jest to użyteczne i mamy dostęp do wszystkich otwartych jednocześnie stron szybko i wygodnie, ale... to nie to. Liczę na inne, lepsze rozwiązanie.
Obsługa standardów sieciowych
Jest dobrze! Acid 2, Acid 3. Wszystko renderuje się tak jak powinno, nie ma żadnych problemów. Czego chcieć więcej? :-)
Wygodnie się tego używa?
Ano, wygodnie. Po wejściu na stronę oglądamy ją w oryginalnym rozmiarze, więc przy większości stron tworzonych na normalne rozdzielczości nic nie przeczytamy.
Za to powiększanie stron jest genialne. Nie możesz przeczytać? Dotnij ekranu dwa razy. iPhone 'zgadnie' (to znaczy pokaże nam element blokowy, jaki chcemy przybliżyć - diva, tabelkę) jaki fragment tekstu chcesz przybliżyć, i go przybliża. Działa świetnie.
Inną opcją, w której sami decydujemy na co chcemy spojrzeć jest przybliżenie z użyciem technologii multi-touch, czyli rozciągamy, lub przysuwamy do siebie dwa palce na ekranie. Również działa.
No ale skoro przybliżyliśmy stronę, to zapewne będziemy chcieli zobaczyć fragment znajdujący się obok przybliżonego? Pamiętam straszne doświadczenia z tym czymś imitującym kursor w Operze Mini. To było naprawdę straszne. W iPhone po prostu wystarczy machnąć palcem. I tyle. Tego nawet nie ma sensu porównywać z Operą Mini, której używałem niegdyś na swojej Nokii N70.
Używanie Safari jest niesamowicie wygodne i wątpię, żeby pod tym względem cokolwiek dorównywało przeglądarce w iPhone.
Szybko i stabilnie?
To jest minus Safari. Raczej niedopuszczalne jest kompletne wywalanie się aplikacji do Springboarda przy jakiejś większej witrynie. Nie mówię, że zdarza się to często, ale zdarza się, a nie powinno.
Na demie z apple.com wszystko działa szybko i płynnie - więc... nie jest tak idealnie. Owszem, jest płynnie, ale czasem (najczęściej przy przewijaniu w bok/dół) przeglądarka potrafi mieć chwilowy zastój. No i mam wrażenie, że strony wczytują się wolno. Korzystam z połączenia Wi-Fi, tego samego co na komputerze (z tym że na PC przewodowo), mam w iPhone 2 kreski na 3 zasięgu internetu, a mam wrażenie, że wszystko wczytuję się dużo wolniej.
Podsumowując...
Safari jest świetną przeglądarką, rewolucjonizującą przeglądanie internetu na tego typu urządzeniach, ale... nie jest idealna. Liczę że wraz z coraz większymi liczbami w wersji softu będzie można ją tak nazwać. Ale już polecam. Chcecie mieć mobilny dostęp do internetu w bardzo małym urządzeniu? iPhone się nadaje.

1
A po przejściu na normalną przeglądarkę, chciało by się kliknąć dwa razy i powiększyć dany element :P
2
Miałem przyjemność korzystania z tego Safari, miałem :) !
I to jest w sumie chyba druga rzecz, którą skopiowałbym z iPhone'a, tworząc nowy telefon. Pierwsza to ten dotykowy ekran. Wbrew pozorom, wypalcowany ekran nie przeszkadza aż tak bardzo.
Przy okazji, muszę powiedzieć, że UKŁAD bloga, nie wygląd, jest nawet fajny, tekst czyta się nadzwyczaj przyjemnie, a i obrazki w treści są ładne ;) .
3
„Miałem przyjemność korzystania z tego Safari, miałem :) !”
A na czyj koszt? ;>
„Wbrew pozorom, wypalcowany ekran nie przeszkadza aż tak bardzo.”
Zależy komu.