Soup.io - więcej niż twitter, mniej niż blog
21 września 2008, 16:15:08

Wiecie czym jest tumblr? Otóż jest to serwis umożliwiający zakładanie miniblogów, na których możesz dzielić się linkami, cytatami, ciekawymi tekstami dłuższymi niż 140/160 znaków, zdjęciami... i kilkoma innymi rzeczami.
Idea Soup.io jest taka sama. Ale nie byłoby o czym pisać, gdyby te serwisy się niczym nie różniły, prawda?
Daj spokój z Soup, mamy tumblra!
Przede wszystkim Soup jest europejskim tworem - konkretnie to powstał w Austrii i już w swoim krótkim istnieniu odniósł wiele sukcesów - przede wszystkim znalazł się na liście zwycięzców konkursu Seedcamp, a to nie lada wyczyn.
Do wyboru mamy dwie wersje językowe - angielską i... niemiecką.
Po wejściu na główną stronę twórcy pokazują nam co Soup potrafi - a potrafi dużo.
Możemy przetestować serwis bez rejestracji - naprawdę fajnie jest zobaczyć co możemy na stronie zrobić bez wypełniania nudnych formularzy. Jedno kliknięcie i już prowadzimy minibloga! Ale z jednym haczykiem - It's fully functional, but hidden from the world. ;)
Interfejs jest świetny! W lewym dolnym rogu mamy 3 przyciski, do dodania nowej treści, edycji danych minibloga, i sidebaru z wieloma opcjami, które uczynią naszego minibloga unikalnego.
Ajax jest wszędzie - bardzo rzadko koło kursora zobaczymy klepsydrę. :)
Mnie osobiście zainteresowały możliwości sidebara - rzuca się w oczy zakładka Me elsewhere, dzięki której możemy dodać do serwisu swoje konta z innych dwu zerowych tworów - jak Flickr, twitter, delicious i dużo innych. Fajne!
Dalej mamy opcje szablonu - kilka gotowców i Custom z przyciskiem Edit CSS, dzięki któremu możemy zdziałać cuda.
W kolejnej zakładce możemy ustawić elementy, jakie użytkownicy będą na naszym miniblogu oglądać. Dalej są ustawienia użytkownika, ustawienia prywatności, dodawanie wpisów via e-mail oraz możliwość ustawienia własnej domeny.
Tak więc Soup oferuje nam to, co powinien oferować - fajne ficzery do prowadzenia minibloga. Ale największą zaletą całego serwisu jest interfejs - wszystko jest intuicyjnie zaimplementowane i super wygodnie się z tego korzysta.
Ale są też wady - największą jest chyba póki co brak jakichkolwiek wersji serwisu innych niż ta dostępna z przeglądarki - jak na minibloga przystało, przydałyby się jakieś aplikacje mobilne, które zwiększyłyby dostępność do serwisu. Ale myślę, że to tylko kwestia czasu - Soup się szybko rozwija.
Jeśli Was zachęciłem do miniblogowania na Soup - czas wcisnąć Sign up & make it public i skończyć testowanie. Zapraszam też na mojego minibloga.


1
„Przede wszystkim Soup jest europejskim tworem”
Hm, syndrom NIH? To ja dodam, że nie jest w pełni europejskie, bo ma domenę zarejestrowaną na Oceanie Indyjskim!
„powstał w Austrii […] Do wyboru mamy dwie wersje językowe - angielską i... niemiecką.”
Szok! W Austrii i po niemiecku? Nie może być, przecież tam się mówi po australijsku!
„Po wejściu na główną stronę”
…wygląd kojarzy się z wyglądem Joggera ;). Chociaż nie – soup.io ma przynajmniej normalny rozmiar czcionki.
„Możemy przetestować serwis bez rejestracji - naprawdę fajnie jest zobaczyć co możemy na stronie zrobić bez wypełniania nudnych formularzy.”
Nihil novi – żem widział to już w wielu serwisach,
„Ajax jest wszędzie - bardzo rzadko koło kursora zobaczymy klepsydrę.”
Dziękuję, postoję, nie mam ochoty bawić się w Ramki 2.0.
„Dalej mamy opcje szablonu - kilka gotowców i Custom z przyciskiem Edit CSS, dzięki któremu możemy zdziałać cuda.”
Cuda? To znaczy, że mogę tym i zniknąć Statuę Wolności?
„możliwość ustawienia własnej domeny”
Którą po roku „muszę zamknąć, nie mam pieniędzy na przedłużenie”.
2
A mi się to podoba, i tak jak miałem przyjemność z tumblrem tak to też przetestuję.
3
What else is new
4
Popróbowałem 10 minut, i zauważyłem ze duże obrazki zmniejsza do 800x600, więc podziękowałem.
5
Ravicious, 22 września 2008, 18:12:08Mnie serwis bardzo się podoba, lepszy niż tumblr ;)