blog.eraevion.net

Dlaczego nie jestem fanatykiem Jabbera?

11 sierpnia 2008, 16:37:34

IM, Jabber, Techblog

Logo Jabbera


Jabber jest otwartym protokołem komunikacyjnym opartym na XML, czyli mówiąc prostym językiem umożliwia nam komunikację za pomocą popularnych IM'ów.



Jest on przede wszystkim popularny w środowisku ludzi związanych z branżą internetową, czyli programistów, webmasterów...

Poza tym, protokół ten jest używany do komunikacji w firmach, dzięki temu, że jest to protokół Open Source, co pozwala każdemu postawić serwer i używać go wedle upodobania.

Powstało również dużo zamkniętych komunikatorów korzystających z dobrodziejstw Jabbera, jak np. iChat firmy Apple, Google Talk od Google, i inne.


Ostatnio da się zauważyć coraz usilniejsze starania 'nawracania' zwykłych użytkowników (nie związanych silnie z komputerami) na Jabbera. Z tego co widzę, nie przynosi to zbyt dobrych skutków. Tylko czemu? Jednym z największych problemów jest brakjedynego, słusznego programu do obsługi Jabbera, a jednocześnie do założenia konta.

Ale czemu potrzebny jest taki program? Przecież to Open Source, mamy wolność wyboru! Niech każdy korzysta z tego co mu pasuje! Ano temu, że wiele komunikatorów obsługujących Jabbera praktykuje tak jakby inne podejście, inaczej traktuje niektóre kwestie tego protokołu. Na przykład autoryzacja. W jednym komunikatorze jest ona wysyłana automatycznie do użytkownika zaraz po dodaniu go na listę (a co, jeśli chcemy tylko zadać jedno pytanie?), a drugi zachowuje się już 'normalnie' i prośba o autoryzację jest wysyłana, tylko, jeśli użytkownik sobie tego zażyczy. Takich różnic w działaniu komunikatorów jest niestety więcej.

Chciałbym teraz poruszyć najważniejszy według mnie problem Jabbera, również związany z byciem protokołem otwartym, czyli mnogość serwerów, fakt, że każdy człowiek może sobie postawić serwer Jabbera i go promować.


Już na samym początku naszej przygody z tym protokołem musimy sobie z tym poradzić i dokonać wyboru serwera. Nie będę ukrywał, że i dla mnie było to dość trudne. Serwerów jest masa, jedne są polecane, drugie nie, a trzecie nie istnieją zbyt długo, żeby sobie wyrobić opinię. Z doświadczenia wiem, że przeciętny nie zaznajomiony z IT człowiek polegnie na tym etapie i wróci do po prostu działającego Gadu-Gadu.

Jeśli już wybierze serwer - dajmy na to, jabber.org (na którym i ja zaczynałem swoją przygodę z Jabberem), jest duża szansa, że się zawiedzie. Jak widać po domenie, wygląda on na oficjalny. I jak na oficjalny, ma straszne problemy ze stabilnością. Ba, mogę nawet stwierdzić, że swego czasu zaliczał pady częściej niż wyżej wspomniane GG. I się nam użytkownik zraził. Nic dziwnego.
Bardzo duża ilość serwerów jest rozwijana jako hobbystyczne zajęcie przez studentów, i inne osoby, za którymi nie stoi jakaś organizacja, która by im zapewniła wsparcie finansowe. Dzięki temu, może nas przykładowo spotkać taka sytuacja. To jest po prostu niedopuszczalne, żeby jeden z największych serwerów w Polsce został wyłączony, uniemożliwiając masie użytkowników komunikację. Już nie wspomnę o powodzie wyłączenia.


Użytkownikom jest więc potrzebny, razem z komunikatorem (lub zbiorem zasad, do których twórcy programów obsługujących Jabbera musieliby się stosować) jakiś oficjalny serwer, który by działał stabilnie, i nie nakładał na użytkowników żadnych ograniczeń, i nie pozwalał by na sytuację typu nie mieliśmy pieniędzy na rozwijanie serwera, więc za 2 dni go wyłączamy.


Najbliższy ideału jest jak dla mnie Jabber od Google, którego otrzymujemy razem z kontem GMail. Naprawdę, nie pamiętam, żeby serwer po prostu padł. Z drugiej jednak strony, Google nakłada na nas kilka ograniczeń, jeśli chodzi o korzystanie... coś za coś.
Osobiście korzystam właśnie z tego serwera, z tym że na własnej domenie za pomocą Google Apps.


Mam nadzieję, że przyjdzie mi kiedyś korzystać z Jabbera tak często jak z GG, bo rozwiązania, jakie nam oferuje się świetne. Tymczasem pozostaje czekać.


  1. 1

    marines, 11 sierpnia 2008, 16:58:45

    jeżeli ktoś nie widzi nic dobrego w dużym wyborze i nie chce poświęcić kilku chwil na wybór serwera i klienta to już jego strata.

  2. 2

    paweł ciupaK, 11 sierpnia 2008, 17:02:23

    A jak dla mnie jak najblizej ideału dla newbie jest to:

    http://spik.wp.pl/

    Sam od jego poprzednika (WPkontakt) zaczynałem [1], i polecam ;).

    [1] I nadal zostałem na serwerze jabber.wp.pl – i nie pamiętam jego żadnych padów czy wyłączeń (i ma 99.68% uptime’u wg www.jabberpl.org – jedna z wyższych wartości).

  3. 3

    Jiobel, 11 sierpnia 2008, 17:23:25

    Marines, to nie tak. Jak mam się martwić, że moja skrzynka mailowa ma wyparować, mogę nie mieć dostępu (mimo, że go cholernie potrzebuję), etc – to ja wolę wydać parę złotych i zapewnić sobie jakość (bo skoro płacę, to wymagam) a przy okazji support. Teraz odnieś to do jabbera – czemu mam go wybrać, jako główne medium komunikacyjne, skoro tak często i tak bardzo potrafi zawodzić (yhym – generalizuję). Tak więc – wolę wybrać inną metodę komunikacji a jabbera zostawić do zabawy i niech już będzie, skoro jest.

    I tutaj pojawia się pytanie – czemu prosty człowiek miałby wybrać jabbera, skoro ma Gadu-Gadu, które mu w zupełności wystarcza? Bo ideologicznie właściwy, bo zabawa fajna? Wybacz, ale każdy patrzy z tego miejsca, w którym znajduje się jego _czterylitery_.

    Autor – bądź łaskaw… Popraw te błędy językowe, proszę. ;-)

  4. 4

    eraevion, 11 sierpnia 2008, 17:29:01

    @Jiobel, się pospieszyłem trochę z publikacją przed sprawdzeniem błędów. Poprawione. :)

  5. 5

    Gozd3k, 11 sierpnia 2008, 17:44:14

    Dobrze że są tacy ludzie jak ty - zaraz zacznie się wojna i flejm a takie rzeczy nakręcają ekonomię i zmuszają do rozwoju - prawa rynku. : )

  6. 6

    andy, 11 sierpnia 2008, 20:06:14

    "czemu prosty człowiek miałby wybrać jabbera, skoro ma Gadu-Gadu, które mu w zupełności wystarcza?"

    Ale skąd wie że mu wystarcza skoro nie spróbował alternatywy?

    "Jest on przede wszystkim popularny w środowisku ludzi związanych z branżą internetową, czyli programistów, webmasterów..."

    Z tym się nie zgodzę. Znam wiele osób, które nie są geekami a korzystają z tej sieci. Po prostu potrafią chwilę usiąść i pomyśleć.

    "Tylko czemu? Jednym z największych problemów jest brakjedynego, słusznego programu do obsługi Jabbera, a jednocześnie do założenia konta."

    To nie tak. Ludzie po prostu przyzwyczaili się do programów "nie myśl tylko klikaj". Jeśli jakiś program wymaga choć troszkę myślenia wywalają go bo za trudny...
    Poza tym zaletą XMPP jest właśnie wybór.
    Taka mała analogia jak byś się poczuł gdyby nagle każdy serwer pocztowy zrobił swojego klienta i nakazał swoim użytkownikom go używać? - głupie?

    "Chciałbym teraz poruszyć najważniejszy według mnie problem Jabbera, również związany z byciem protokołem otwartym, czyli mnogość serwerów, fakt, że każdy człowiek może sobie postawić serwer Jabbera i go promować."

    Zaczynasz mylić zalety z wadami. Możliwość wyboru to jedna z największych zalet tego protokołu. Wybierasz ten który Ci najbardziej odpowiada, pasuje.

    "Już na samym początku naszej przygody z tym protokołem musimy sobie z tym poradzić i dokonać wyboru serwera."

    j.w

    "Dzięki temu, może nas przykładowo spotkać taka sytuacja."

    Nie ma ideałów. W tej sytuacji "administrator" zachował się jak dziecko. Cóż tylko współczuć ...

    "Użytkownikom jest więc potrzebny, razem z komunikatorem (lub zbiorem zasad, do których twórcy programów obsługujących Jabbera musieliby się stosować) jakiś oficjalny serwer, który by działał stabilnie"

    Sieć XMPP jest zdecentralizowana i nigdy do tego nie dojdzie. To jest właśnie jej zaletą, że w przypadku padu serwera czy ich 1000 sieć żyje. Nie ma tutaj centralnego serwera. Tak jak w przypadku poczty elektronicznej.

    Autor moim zdaniem na siłę chciał udowodnić swoją rację przekłamując pewne fakty.
    No ale cóż...dzisiaj jest moda na bycie ANTY XMPP...

  7. 7

    Jiobel, 11 sierpnia 2008, 20:27:33

    Jaka moda? Jakie „anty XMPP”? Fakty, albo… ;-)

    Skąd wie prosty człowiek, że mu toczytamto™ wystarcza? Korzysta, działa i nie czuje potrzeby sprawdzania czegoś innego. I już.

    Poza tym – piszesz ciągle to samo. A dla przeciętnego zjadacza chleba ważne nie są te „ideologiczne” zalety, a li tylko, czy może liczyć na bezproblemową komunikację z kimtylkochce. W każdej chwili i bez żadnego ale.

  8. 8

    dejko, 11 sierpnia 2008, 20:39:22

    Taka sama sytuacja jest z każdą inną alternatywą, do ogólnie przyjętego, idiotoodpornego rozwiązania.
    To samo jest z Linuksem, który ma w dodatku dokładnie te same problemu (brak jedynej słusznej dystrybucji).

    Należałoby się zastanowić, czy ta "jedynie słuszna" wersja jest "zjawiskiem" pozytywnym, czy negatywnym.
    Bycie bardziej zaawansowanym, wymaga pewnych inwestycji w samego siebie. Dla tych którzy myśleć nie lubią/nie umieją, pozostają rozwiązania "popularne", czyli Windowsy, Winampy, GG, IE itp.
    Problem zaczyna się pojawiać, w momencie gdy rozwiązania popularne stają się zamknięte. Największą zaletą Jabbera nie są wodotryski, tylko fakt, ze jedna osoba z drugą, może się połączyć bez przeszkód, skąd chce i jak chce. Nikt nie nakazuje regulaminowo korzystania z danej aplikacji, systemu czy nie reguluje w jaki sposób ja z sieci korzystam.

    BTW: Tytuł wpisu jest bez sensu. "Dlaczego nie jestem fanatykiem Jabbera"? Może dlatego, ze nie jesteś upośledzony umysłowo...
    Fanatyzm to coś w rodzaju swoistej choroby psychicznej i w cale nie trzeba fanatykiem danego rozwiązania, aby je stosować lub popierać.

  9. 9

    eraevion, 11 sierpnia 2008, 21:24:11

    @andy:
    "Znam wiele osób, które nie są geekami a korzystają z tej sieci. Po prostu potrafią chwilę usiąść i pomyśleć. "
    Dlatego użyłem zwrotu 'przede wszystkim'.

    "Sieć XMPP jest zdecentralizowana i nigdy do tego nie dojdzie. To jest właśnie jej zaletą, że w przypadku padu serwera czy ich 1000 sieć żyje. Nie ma tutaj centralnego serwera. Tak jak w przypadku poczty elektronicznej. "
    Mimo, że istniałby oficjalny serwer, który mógłby się pochwalić stabilnością, i byłby on polecany przede wszystkim początkującym użytkownikom i tym, którzy nie chcą tracić cennego czasu na wybór serwera, dalej przecież mogłyby istnieć inne serwery.
    Porównanie do poczty jest dość głupie, bo zazwyczaj stoją za nią giganci internetowi, patrz google, yahoo, onet, wp, etc.

    "No ale cóż...dzisiaj jest moda na bycie ANTY XMPP..."
    Do napisania wpisu skłonił mnie przypadek jabberpl.org, ale 'moda na bycie ANTY XMPP' raczej nigdy nie istniała. Ludzie od zawsze narzekali, tego nie zmienisz, no chyba, że dając im mniej powodów do narzekania.

    @dejko: ludzie bardziej zaawansowani faktycznie cenią sobie możliwość wyboru, jednak w takim bądź razie nie widzę sensu w namawianiu ludzie nie zaawansowanych na Jabbera. Ale naprawdę chciałbym móc korzystać z jednej sieci do komunikacji ze wszystkim, przy czym przez Jabbera komunikacja wygląda lepiej. Tylko że nie jest dla wszystkich, a to możnaby zmienić.

  10. 10

    Feanor, 11 sierpnia 2008, 23:17:38

    Nie należę do osób ubóstwiających Jabbera. Czasem sprawia mi problemy (jakieś dziwne dodawanie np. po dwa kontakty przy autoryzacji, itd. w Pidginie w chrome.pl), przy rejestracji byłem trochę skołowany i w ogóle z początku nie mogłem do końca zrozumieć o co w tym wszystkim chodzi. Teraz używam go praktycznie tylko do joggera.
    Ale nie jestem jego przeciwnikiem - rzecz całkiem przyjemna, co kto lubi.

    Nie rozumiem natomiast jego ubóstwiania i nawracania. Według mnie po prostu gra jest nie warta świeczki. Polski monopolista - gg jest zupełnie wystarczający dla zwykłego zjadacza chleba. Jedyne czego naprawdę można się przyczepić, to może bezpieczeństwo (choć nie jestem pewien jak z tym jest obecnie, nie znam się zbyt dobrze, ale czy przypadkiem rozmowy nie idą nieszyfrowane?). Poza tym stwierdzenia, że gg lubi padać są dla mnie niedorzeczne, bo o ile kiedyś to się faktycznie zdarzalo, to teraz mi przynajmniej chodzi zawsze, o każdej porze bez najmniejszych problemów. I czegóż chcieć więcej od komunikatora? Chyba podstawowym wymogiem w sieciach komunikatorowych jest ich popularność. A gg spełnia ten punkt najlepiej ze wszystkich komunikatorów (przynajmniej jeśli chodzi o Polskę).

    Według mnie jedynym wydarzeniem, jakie faktycznie mogłoby spopularyzować Jabbera wśród zwykłych użytkowników Internetu byłoby wydanie jakiegoś dobrego, łatwego multikomunikatora opartego na Jabberze i gg, bogatego w bajerki. Nadzieje wiązałem z aqq, które jest jedynym komunikatorem, którego posiada więcej niż 5 moich niegeekowskich znajomych i ogólnie wydawało mi się być w miarę popularne wśród interneutów, a które w najnowszej wersji oparło się na Jabberze. Ale jakoś tak wszyscy trzymają się chyba starych wersji, albo coś w tym stylu no i nie przeszło raczej.

    No i jeszcze coś, co by na pewno zagwarantowało Jabberowi ogromną popularność - wydanie przez Google dobrego komunikatora, działającego w ich jabberowej sieci. Z pewnością zdobyło by to ogromną popularność. Podobnie by było gdyby to samo zrobiła na przykład n-k w Polsce.

  11. 11

    kayo, 12 sierpnia 2008, 11:55:19

    Kiedyś już też poruszałem ten temat i nikt nie dał mi konkretnej odpowiedzi - mała auto promocja http://kayo.jogger.pl/2008/04/12/mam-konto-jabberowe-i-co-dalej/

  12. 12

    eRIZ, 12 sierpnia 2008, 12:47:46

    bq. Skąd wie prosty człowiek, że mu toczytamto™ wystarcza? Korzysta, działa i nie czuje potrzeby sprawdzania czegoś innego. I już.

    Dzięki takiemu podejściu np. IE dalej żyje w sieci...

    Osobiście korzystam z Jabbera już dość długo, odlałem się na publiczne serwery i Google Apps, dogadałem się z adminem, który jest adminem, a nie dzieciakiem... I nie-geecy też są u mnie w rosterze, wcale nie narzekają na Jabbera - trzeba tylko troszkę więcej poklikać. Co do komunikatorów, to ktoś wcześniej wspomniał o AQQ. Sam korzystam z Mirandy i od któregoś wydania wtyczki Jabbera można już naprawdę wykorzystać pełną (albo większą) funkcjonalność.

    Jeżeli chodzi o nie-geeków, to widzę, że wszyscy zapomnieli o Tlenie. Fakt, jest quasi-jabber, zamknięty, ale jest jeszcze wtyczka eSmok; fakt, trochę stara, ale działa. ;]

    bq. BTW: Tytuł wpisu jest bez sensu. "Dlaczego nie jestem fanatykiem Jabbera"? Może dlatego, ze nie jesteś upośledzony umysłowo...
    Fanatyzm to coś w rodzaju swoistej choroby psychicznej i w cale nie trzeba fanatykiem danego rozwiązania, aby je stosować lub popierać.

    Nie, tytuł nie jest bez sensu. O linuksiarzach można to samo powiedzieć... Tylko, że jak taki szary użytkownik komputera, który na codzień używał Windows dostanie nagle Linuksa, to czy to ma sens? Kupi płytę z grą/kursem/etc. dołączoną do jakiejś szarej gazety "nie działa, napraw mi!" - czyt. zainstaluj Windę.

    Nie da się wszystkich zadowolić. Trzeba tylko niektórym uświadomić, że parę kliknięć więcej i przeczytanie czegoś ze zrozumieniem jeszcze nikogo zdrowia nie pozbawiło.

  13. 13

    ofiaradyfuzji, 13 sierpnia 2008, 08:18:21

    @andy
    "Po prostu potrafią chwilę usiąść i pomyśleć."

    Bo oczywiście każdy myślący człowiek wybierze jabbera, a gg, tlen, icq pójdą w kąt.

    Używa się tego protokołu, który zapewnia kontakt z maksymalną ilością znajomych. Gdyby nagle wszyscy przerzucili się na ICQ, to pewnie też bym to zainstalował. Zresztą na upartego są multikomunikatory.

    "To nie tak. Ludzie po prostu przyzwyczaili się do programów "nie myśl tylko klikaj". Jeśli jakiś program wymaga choć troszkę myślenia wywalają go bo za trudny..."

    Tak samo jak przyzwyczaili się do samochodów „nie grzeb pod maską, tylko jedź” :). Argument, że jabber jest lepszy, bo jest trudniejszy i trzeba pomyśleć, jest strzałem w stopę — normalny człowiek wybierze rozwiązanie łatwiejsze. Funkcjonalnie jabber nie wybija się ponad inne IM: włączasz i rozmawiasz, więcej funkcji nie potrzeba, więc po co się męczyć?

    "Poza tym zaletą XMPP jest właśnie wybór. Taka mała analogia jak byś się poczuł gdyby nagle każdy serwer pocztowy zrobił swojego klienta i nakazał swoim użytkownikom go używać? - głupie?"

    Hotmail :)?
    BTW - ja sam korzystam z ekg, znajomi z tlenu, mirandy, pidgina itp. Nie przesadzaj z ograniczonym wyborem.

    "Zaczynasz mylić zalety z wadami. Możliwość wyboru to jedna z największych zalet tego protokołu. Wybierasz ten który Ci najbardziej odpowiada, pasuje."

    Fetyszyzujesz możliwość wyboru. Znajomi nie mają jabbera, nie mam czasu na testy, płacą mi za coś innego, a w czasie wolnym mam ciekawsze zajęcia. ICMPTZ?

  14. 14

    Lanooz, 15 września 2008, 20:54:53

    Przeciętna stabilność (albo po prostu przeciętny uptime, bo awaria to nie wszystko) stawianych serwerów nie dorównuje GG. Który jest teraz wielką korporacją z wielkimi zobowiązaniami wobec polskiego Internetu. Dla całej Polski jak i dla nich, globalny pad bylby tragedią.
    Więc bardziej ich to obchodzi niż administratora jakiejś małej sieci.

    Osobiście zmieniałam serwer 6 razy. Po tym 6 razie byłam już tak bardzo poirytowana, że stwierdziłam, ze dam sobie spokój z Jabberem.
    Do czasu gdy wykupiłam Dreamhosta, który oferuje JID we własnej domenie.
    Dopiero teraz mogę spokojnie z niego korzystać.

    Eraevion, podsumowując, ma rację - chociaz mi wszysto trochę inaczej sformułowała ;)
    Ale dobrze, że poruszył tenat. Też go kiedyś opiszę.


Dodaj komentarz









  Sponsorzy bloga
  Reklama na blogach
  Brand New Media